Do 10 lat pozbawienia wolności może grozić mężczyźnie, zatrzymanemu przez górowskich policjantów. Sprawca odpowie za kradzieże i wymuszenia rozbójnicze w kilku górowskich sklepach. Mężczyzna decyzją sądu trafił już na 2 miesiące do aresztu.
Dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Górze otrzymał zgłoszenie kradzieży kartonu alkoholu w jednym ze sklepów. Pracownice, które zauważyły kradzież usiłowały zatrzymać mężczyznę, jednak ten oddalił się w nieznanym kierunku rozbijając skradziony alkohol. Po kilku godzinach ten sam sprawca, w tym samym sklepie kolejny raz dokonał kradzieży. Tym razem jego łupem padły zestawy do golenia.
Jak się okazało nie były to jedyne kradzieże. Chwilę później dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Górze otrzymał zgłoszenie o kradzieży w innym sklepie. Tym razem nieznany mężczyzna ukradł galanterię skórzaną. Łączna suma poniesionych strat wyniosła ponad 900 złotych.
O powyższych kradzieżach natychmiast poinformowano patrole będące w służbie jednocześnie podając rysopis sprawcy kradzieży. Jeden z funkcjonariuszy zauważył opisywanego mężczyznę. Sprawca próbował uciekać, jednak po krótkiej chwili został zatrzymany przez policjantów.
Mężczyzną, który dokonał kradzieży okazał się 30-letni mieszkaniec Legnicy. Jak się okazało mężczyzna odbywał już karę pozbawienia wolności za przestępstwa przeciwko mieniu. Został zatrzymany w policyjnym areszcie. Dwa dni później usłyszał zarzut kilku kradzieży i wymuszenia rozbójniczego popełnionych w warunkach recydywy.
Z kradzieży uczynił sobie stałe źródło utrzymania dlatego sąd zastosował wobec podejrzanego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres 2 miesięcy. Grozić mu teraz może do 10 lat pozbawienia wolności, a w warunkach powrotu do przestępstwa kara może zostać zwiększona o połowę, czyli w tym przypadku nawet do 15 lat.
źródło: www.dolnoslaska.policja.gov.pl
2025-06-13 15:44:21
15-letni kierowca motocykla zignorował sygnały policjantów do zatrzymania się i podjął brawurową ucieczkę, przewożąc pasażera - swojego równolatka. Nastolatkowie zostali szybko zatrzymani przez wodzisławskich mundurowych. Teraz o ich dalszym losie zdecyduje sąd rodzinny i nieletnich.