Podpalił samochód, który w dużym stopniu został uszkodzony. Ogień przedostał się również na zaparkowany obok pojazd. Właściciel oszacował straty na blisko 100 tys. zł. Ustalony i zatrzymany przez oleśnickich policjantów mężczyzna usłyszał zarzut uszkodzenia mienia, za co grozi mu teraz kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności.
Policjanci nocną porą otrzymali zgłoszenie o pożarze pojazdu zaparkowanego przy jednej z ulic w Oleśnicy. Na miejsce został skierowany patrol. Ze wstępnych ustaleń wynikało, że samochód najprawdopodobniej został podpalony. Płomienie objęły całe auto, oraz niewielką część pojazdu zaparkowanego obok. Na szczęście nikt nie ucierpiał, a dzięki działaniom strażaków pożar nie zdążył się rozprzestrzenić. Na parkingu w tamtym czasie znajdowało się kilkanaście pojazdów ciężarowych z naczepami. Przybyła na miejsce zdarzenia grupa operacyjno-dochodzeniowa zabezpieczyła ślady, przesłuchała świadków zdarzenia i wykonała oględziny. Właściciel pojazdu wycenił straty na blisko 100 tys. zł. Policjanci prowadzący w tej sprawie działania ustalali m.in. motywy, którymi mógł kierować się sprawca uszkodzenia mienia. Dzięki żmudnej pracy i zaangażowaniu śledczych i technika kryminalistyki, udało im się wytypować podejrzanego o podpalenie. Okazał się nim 50-letni mieszkaniec powiatu ostrzeszowskiego.
Mężczyzna został zatrzymany. Po nocy spędzonej w policyjnych pomieszczeniach dla osób zatrzymanych usłyszał zarzut uszkodzenia mienia, za co grozi mu teraz kara do 5 lat pozbawienia wolności.
2025-06-13 15:44:21
15-letni kierowca motocykla zignorował sygnały policjantów do zatrzymania się i podjął brawurową ucieczkę, przewożąc pasażera - swojego równolatka. Nastolatkowie zostali szybko zatrzymani przez wodzisławskich mundurowych. Teraz o ich dalszym losie zdecyduje sąd rodzinny i nieletnich.