Od lipca ubiegłego roku na dolnośląskich drogach pojawiło się nowe, skuteczne „narzędzie” skierowane przeciw piratom drogowym, którzy lekceważą obowiązujące ograniczenia prędkości i swoim zachowaniem stwarzają zagrożenie dla innych uczestników ruchu. Mowa o grupie SPEED, która już blisko pół roku prężnie działa na rzecz zwiększenia poziomu bezpieczeństwa na drogach naszego województwa. Efekty pracy funkcjonariuszy wchodzących w skład tego zespołu to tysiące skontrolowanych pojazdów i ujawnionych wykroczeń, a także setki kierowców, którzy za rażące naruszenia przepisów musieli pożegnać się ze swoim prawem jazdy.
Przekraczanie dozwolonej prędkości, nieprawidłowe wyprzedzanie czy niewłaściwe zachowanie w obrębia przejść dla pieszych to szczególnie niebezpieczne wykroczenia, które mają niezwykle istotny wpływ na ryzyko zaistnienia zdarzeń drogowych. Zwłaszcza prędkość to kluczowy czynnik mający decydujące znaczenie również dla rodzaju i rozmiaru doznanych obrażeń przez uczestników wypadków drogowych. W celu eliminowania tych negatywnych zjawisk z dolnośląskich dróg pół roku temu do życia powołana została grupa SPEED złożona z najbardziej doświadczonych policjantów, którzy zostali wyposażeni w najnowocześniejszy sprzęt do walki z piratami drogowymi.
W dniu 17 stycznia funkcjonariusze z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu zorganizowali spotkanie, na którym podsumowali sześciomiesięczny okres działania tego specjalistycznego zespołu na Dolnym Śląsku. Efekty pracy SPEED-a przedstawił Zastępca Naczelnika Wydziału Ruchu Drogowego KWP we Wrocławiu – podinsp. Piotr Wiśniewski.
Pomimo faktu, iż dolnośląska grupa SPEED funkcjonuje dopiero pół roku, to dokonania policjantów wchodzących w jej skład robią wrażenie. Od momentu jej powołania skontrolowano niemal 13 tys. pojazdów, namierzono ponad 9 tys. kierujących, którzy nie stosowali się do ograniczeń prędkości. Ponad 800 z nich straciło prawo jazdy na 3 miesiące za przekroczenie prędkości w obszarze zabudowanym o ponad 50 km/h. Funkcjonariusze stwierdzili blisko 2 tys. innych wykroczeń popełnionych przez kierowców. W trakcie działań nałożono niemal 11 tys. mandatów karnych, a w 119 przypadkach skierowano wniosek o ukaranie do sądu. Policjanci zatrzymali również ponad 850 dowodów rejestracyjnych. Wszystko po to, aby poprzez eliminowanie wszelkich przejawów drogowej agresji i niebezpiecznych zachowań, na dolnośląskich drogach było bezpieczniej.
Pamiętajmy jednak, że bezpieczeństwo uczestników ruchu drogowego, którymi wszyscy jesteśmy, zależy w głównej mierze od nas samych. Stosując się do obowiązujących przepisów, zachowując rozwagę i zdrowy rozsądek na drodze, możemy przyczynić się do zmniejszenia liczby wypadków i ofiar, które w tych wypadkach tracą życie.
Natomiast każdy kierowca, który swoim zachowaniem będzie stwarzał zagrożenie w ruchu drogowym, musi mieć świadomość nieuchronności kary. Gdy na swojej drodze spotka specjalistów z grupy SPEED, których głównym zadaniem jest walka z piratami drogowymi, poniesie surowe konsekwencje za niebezpieczeństwo utraty życia i zdrowia, na jakie naraża siebie i innych użytkowników dróg.
Do redakcji Telewizja.Patriot24.net zgłosiła się osoba, która poprosiła nas o zainteresowanie się sprawą funkcjonariuszki Policji z Wyszkowa. Jednym z wątków, który zwrócił naszą szczególną uwagę, jest spotkanie w lesie, przy samochodzie, podczas którego policjantce miał zostać przekazany indeks związany z jej kształceniem w policyjnej uczelni w Szczytnie.
Coraz więcej dzieci i młodzieży korzysta z kasków podczas jazdy rowerem i hulajnogą elektryczną – wynika z pierwszych obserwacji Policji po wejściu w życie nowych przepisów w czerwcu. Obowiązek używania kasków przez osoby do 16. roku życia ma zwiększyć bezpieczeństwo najmłodszych. PZU przekazało policjantom w całym kraju 3,6 tys. kasków, które są rozdawane dzieciom podczas kontroli i spotkań profilaktycznych.
Policjantka pełniąca służbę w Wyszkowie i studiująca w Akademii Policji w Szczytnie miała spotkać się z wykładowcą tej uczelni, funkcjonariuszem Policji w stopniu podinspektora. Do spotkania miało dojść w samochodzie zaparkowanym w ustronnym, zalesionym miejscu. Według materiałów analizowanych przez redakcję powodem było przekazanie indeksu. Sprawdzamy, dlaczego dokument związany z kształceniem znalazł się poza uczelnią oraz czy pomiędzy studentką i wykładowcą istniała zależność dydaktyczna.
Policjantka pełniąca służbę w Wyszkowie i studiująca w Akademii Policji w Szczytnie miała spotkać się z wykładowcą tej uczelni, funkcjonariuszem Policji w stopniu podinspektora. Do spotkania miało dojść w samochodzie zaparkowanym w ustronnym, zalesionym miejscu. Według materiałów analizowanych przez redakcję powodem było przekazanie indeksu. Sprawdzamy, dlaczego dokument związany z kształceniem znalazł się poza uczelnią oraz czy pomiędzy studentką i wykładowcą istniała zależność dydaktyczna.
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
15-letni kierowca motocykla zignorował sygnały policjantów do zatrzymania się i podjął brawurową ucieczkę, przewożąc pasażera - swojego równolatka. Nastolatkowie zostali szybko zatrzymani przez wodzisławskich mundurowych. Teraz o ich dalszym losie zdecyduje sąd rodzinny i nieletnich.